czwartek, 24 sierpnia 2017

Obalam mity na temat Hiszpanii




Świat składa się z mnóstwa stereotypów. Stereotypy możemy usłyszeć właściwie na każdy temat. Jak duże jest nasze zaskoczenie, gdy oczekiwania nie okazują się jednak trafne. Mity na temat danego miejsca rodzą się zazwyczaj z braku wiedzy na jego temat. Ci, którzy w Hiszpanii nigdy nie byli, na pewno w głowie zbudowali sobie pewną wizję tego kraju. Jesteście ciekawi, jakie są najpopularniejsze mity, które krążą o Hiszpanii? Zobaczcie sami i przekonajcie się, jak staram się je obalić.


SŁOŃCE 365 DNI  W ROKU


Hiszpania wielu osobom kojarzy się ze słońcem, plażami i kąpielami w morzu. Niektórym wydaje się, że słońce świeci tu przez wszystkie 365 dni, a jedyną porą roku jest lato. Jakim szokiem musiałby być dla nich fakt, że w Hiszpanii również bywa zimno. Ba, pada tu nawet śnieg! Akurat nie w Barcelonie, ale choćby w Galicji. Zimą zakładamy kurtki zimowe i grzejemy się w domach. Jasne, nie jest to zima jak w Polsce, czy w Rosji, ale zimno, owszem również do nas zagląda.


SJESTA


Jak Hiszpania to musi być i sjesta. Na pewno każdy Hiszpan ucina sobie przynajmniej dwugodzinną popołudniową drzemkę. W czasie sjesty ulice straszą ciszą, bary i sklepy świecą pustkami, świat umiera. Dzień bez sjesty to dla Hiszpana dzień stracony. Błąd. Większość sklepów w Barcelonie faktycznie zamykanych jest na czas sjesty, ale uwaga, ta wiadomość może być szokująca! Znacznie przeważająca liczba osób nie śpi w ciągu dnia! 83% Hiszpanów deklaruje, że nie ucina sobie popołudniowej drzemki – sjesty. Szok, co?


FIESTA


Impreza to nie rozrywka, impreza to styl życia. Z czym Hiszpania kojarzy się zwłaszcza młodym ludziom? Tak, z wielką balangą. Panuje przeświadczenie, że przeciętny Hiszpan spędza połowę swojego życia imprezując. Opuszczając miejsce pracy z torby wyciąga pospiesznie pierwsze piwo, by już po chwili wskoczyć do pobliskiego baru i zamówić kolejne. A weekend bez dyskoteki nie istnieje. Tak, Hiszpanie to naród radosny, lubiący zabawę i cieszący się sporą liczbą świąt lokalnych i narodowych, ale fiesta to nie jedyna rozrywka, w której się lubują. Szok, ale imprezy w pewnym momencie nawet już nudzą i większość znajomych Alberto (bezdzietnych) woli pójść do kina, niż następnego dnia leczyć kaca.


TAPAS


Co jedzą Hiszpanie? Tapas. Tapas to potrawa narodowa. Bo tak, wiele osób myśli, że tapas to nazwa dania. Tapas na śniadanie, tapas na obiad, tapas na kolację. Jak przyjedziesz do Hiszpanii, to koniecznie musisz spróbować tapas i pinchos, bo to chluba Hiszpanii. Wiecie, kto z naszej dwójki częściej ma ochotę skoczyć na owe tapas? Ja. Ja, nie Alberto. A Hiszpania pochwalić się może pyszną kuchnią, która nie kończy się jedynie na bagietkach z dodatkami. 


RELIGIA
 


W Europie istnieje przekonanie, że Hiszpania to kraj nader religijny. Wiele osób myśli tak zapewne słysząc o wielkich wielkanocnych procesjach i innych religijnych zwyczajach. Nie mylmy jednak tradycji z religijnością. Kościoły niestety często świecą pustkami, a młodych ludzi nie widzi się w nich niemalże wcale. Gdy chrzciliśmy Alexa w Polsce, Alberto był w szoku, że kościół był pełen ludzi. A najbardziej zaskoczył go widok ludzi młodych. Twierdził, że w Hiszpanii nazwano by taką sytuację cudem. Jedyne 13% mieszkańców Hiszpanii określa się jako praktykujących katolików, którzy uczęszczają regularnie na msze święte. Zaskoczeni?


CORRIDA


Znakiem rozpoznawczym Hiszpanii jest byk. Widząc czarnego byka do głowy przychodzi nam tylko ten jeden kraj. Ludziom wydaje się, że walki byków odbywają się tu codziennie, a towarzyszą im wiwaty i owacje zapatrzonych Hiszpanów. Gdyby mogli, pewnie urządzaliby corridy na własnym podwórku. Torreador jest dla nich jak papież, a niektórzy podobno nawet się do niego modlą. Kolejny mit. Większość Hiszpanów jest przeciwnych tzw. „rozrywce”, którą są walki byków. W wielu prowincjach zostały one zabronione oraz wciąż słyszy się o nowych protestach oraz podpisywanych petycjach z prośbą o całkowity zakaz organizowania walk. 


TYPOWY HISZPAN


Ten nasz typowy Hiszpan będzie miał na pewno ciemne włosy, oczy i czarną brodę. Bo przecież nie ma tu niebieskookich blondynów, niemożliwe. A, no i musi być niski, bo wysokich Hiszpanów nie spotkasz. Dodatkowo charakteryzować go będzie silny charakter, mocny temperament i nerwowość. Bo każdy Hiszpan jest głośny, ekstrawertyczny i szybko traci zimną krew. Przy okazji z założenia nie będzie mówił po angielsku, a i za granicą pewnie nigdy nie był. Bo Hiszpania generalnie trochę taka zacofana jest. To jak? Muszę obalać ten mit? Myślę, że nawet nie ma takiej potrzeby.

Taką wizję Hiszpanii (celowo podkoloryzowaną) ma wiele osób, które o kraju wiedzą niewiele więcej, niż fakt, że w FC Barcelonie gra Leo Messi. No i pewnie tacy, którzy do Hiszpanii wybierają się jedynie po to, aby imprezować cały tydzień, napić się dużo sangrii, wylegiwać się na całorocznym słońcu i zjeść narodowe danie – tapas. 

Spodobało się? Udostępnij, być może ktoś dowie się czegoś nowego i zda sobie sprawę, że wizja Hiszpanii, którą miał dotychczas przed oczami, była bardzo błędna. 

Źródło danych procentowych: www.huffingtonpost.es

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz